Witaj ponownie

AoW

Sezon 54 B Liga Pozycja #11
Budżet 16 770 000 $
Punkty 286
Wyścigi 97
Następne wydarzenie Monza — trening
Wejdź do garażu
Aktualna sesja

Monza

Trening
Włochy Autodromo Nazionale Monza
Długość 5.793 km
Okrążenia 53
Twój czas 1:30.711
Monza

Najlepsze okrążenia

  1. 01
    VANROOK16 Red Bull Racing
  2. 02
    MAGORZATA Aston Martin
  3. 03
    MPLUTA2 Ferrari
  4. 04
    VINCI McLaren
  5. 06
    AoW Aston Martin
Twoja dywizja

B Liga

B Liga
Pozycja 18 / 24
Strefa utrzymania 72%
Następny wyścig
Partner MAXF1 BLOSSI
Oferta specjalna

Taniej już nie będzie

Rabaty na sprzęt oraz akcesoria dla graczy MAXF1.

Kod rabatowy MAXF1
Sprawdź ofertę
Sezon 54

Klasyfikacja kierowców

Poz. Kierowca Zespół Punkty
01 VANROOK16 Red Bull Racing 338
02 MAGORZATA Aston Martin 314
03 MPLUTA2 Ferrari 302
04 VINCI McLaren 294
06 AoW Aston Martin 286
Harmonogram

Kalendarz

Trening Poniedziałek
Kwalifikacje Piątek
Wyścig Niedziela
Historia

Ostatnie wyścigi

  • Monza Włochy
    AoW
  • Spa-Francorchamps Belgia
    VANROOK16
  • Silverstone Wielka Brytania
    MAGORZATA
  • Hungaroring Węgry
    MPLUTA2
Monza — sezon 54

Centrum wyników

Aktualna sesja Trening
Kierowców 13
Łącznie okrążeń 200
Najlepszy czas 1:22.780
Lider VANROOK16
LP Kierowca Kraj Czas Okr. Liga Sponsor Team Moc bolidu Skill kierowcy
01
V
VANROOK16 Red Bull Racing
POL 1:22.780 64 1 BLOSSI Aston Martin
B R A K D A N Y
02
M
MAGORZATA Aston Martin
POL 1:23.394 1 1 BLOSSI Super MAXF1
B R A K D A N
03
M
MPLUTA2 Ferrari
POL 1:26.642 19 1 BLOSSI Brak
B R A K D A
04
L
LUKI2576543 Red Bull Racing
POL 1:27.401 22 0 Brak Brak
B R A K D
06
A
AoW Twój wynik
POL 1:30.711 15 0 BLOSSI Aston Martin
B R A K D A N
07
P
POL_YAKOV Ferrari
UKR 1:31.625 6 0 Brak Brak
B R A K
Statystyki

TOP 100 ilości okrążeń

  1. 01 VANROOK16 42.392
  2. 02 RZESKICX0333 54.525
  3. 03 KUBA332 45.103
  4. 04 KEWIN98 43.221
  5. 05 SZYMON25244 44.781
Finanse

Sponsorzy

01
BLOSSI Poziom 5
+12%
02
ELDOGG Poziom 4
+8%
03
ASTON MARTIN Poziom 3
+6%
04
SUPER MAXF1 Poziom 2
+4%
Aston Martin

Aktywność teamu

Kierowcy online 7
Pozycja teamu 24
Treningi dzisiaj 132
Wyścigi w toku 2
Cel sezonu 68%

Żarty

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16079
ostatni raz pisałem na czcie w w niedzielę o 1 w nocy i napisałem że nie będę o 1 w nocy jezdził wyścigu bo słabo mi idzie , i za to dostałem bana po 2 dniach komedia ...

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16080
Areknale podczS pisania uzywales brzydkich slow razem z kilkoma inymi osoobasmi:-)

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16081
chyba Cię pogięło nie używałem brzydkich słów , ani razu nie przeklnełem , pokaż na screamie że złamałem zasady . śmieszne ...

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu - 13 lata 3 miesiąc temu
#16082
arek12 napisał: ostatni raz pisałem na czcie w w niedzielę o 1 w nocy i napisałem że nie będę o 1 w nocy jezdził wyścigu bo słabo mi idzie , i za to dostałem bana po 2 dniach komedia ...


a co to ma wspolnego z tematem?

ban poszedl za "ale<i>#cenzura#</i> ten film na 2 jce xd"

Jednoczesnie dzis rano zmienilem system cenzur na czacie. Po prostu ich nie bedzie, abym mial pewnosc, ze dana osoba bluzgala. Faktycznie moze ktos uzywa slowa, ktore system lapie jako cenzure i niesluszeni otrzymuje bana.

Od teraz takich niepewnosci i ewentualnych niesprawiedliwych banow nie bedzie.
Ostatnia13 lata 3 miesiąc temu edycja: AoW od.

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu - 13 lata 3 miesiąc temu
#16084
hej to chyba temat z żartami? Nie żebym obrażał, no ale wiecie to trochę off-topic
W zeszłym tygodniu byłem na spotkaniu VIP-ów w Seattle. W salonie spostrzegłem Billa Gatesa siedzącego na kanapie i pijącego koniak. Byłem umówiony na spotkanie z bardzo ważnym klientem, który przyleciał do Seattle razem ze mną, ale trochę się spóźniał. Będąc śmiałym facetem, podszedłem do Gatesa i przedstawiłem się. Wyjaśniłem mu, że przeprowadzam bardzo ważny interes i dodałem, jak bardzo by mi pomogło, gdyby podszedł do mnie, kiedy będę z klientem i powiedział do mnie: "Cześć, Krzysiu". Zgodził się. 10 minut później, kiedy rozmawiałem z klientem, poczułem klepnięcie w ramię. To był Bill Gates. Odwróciłem się i spojrzałem na niego.
- Cześć, Krzysiu, jak leci? - zapytał.
A ja na to:
- Odpieprz się, Bill, mam spotkanie.

Z dzienniczków uczniowskich:
Mateusz leży pod ławką na lekcji geografii udając rodzącą kobietę i wydając przy tym realistyczne odgłosy.
Zamknął panią szatniarkę w szatni i żąda okupu.

Made by jeja
Cieszy się, że dostaje coraz więcej uwag.
Cieszy się, bo kolega się cieszy, że dostaje coraz więcej uwag.
Wysłany po kredę, przyniósł cały karton twierdząc, że pani woźna zwiększyła wydobycie rudy kredy.

Cytat z Koła Fortuny:
- A teraz Magda odsłoni cztery litery...

Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na uwagi nauczyciela

Przez kilkadziesiąt lat Polska nie pokazywała się na mapie, bo była rozebrana.
Ostatnia13 lata 3 miesiąc temu edycja: matikkkii od.
The following user(s) said Thank You: Duncan69

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16085
Jasio miał 10 lat i był bardzo ciekawski. Słyszał od starszych kolegów trochę o "zalotach" i chciał wiedzieć jak to jest i jak to się robi. Co robi mały chłopiec żeby się takich rzeczy dowiedzieć? Idzie do mamusi! A więc Jasio poszedł do mamy. Mamusia się trochę zakłopotała i zamiast wyjaśnić, nakazała Jasiowi, żeby schował się za zasłoną w pokoju siostry w celu podglądania jej ze swoim chłopakiem.

Tak też Jasio zrobił. Następnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej chłopak usiedli rozmawiając przez chwilę. Po czym on zgasił większość świateł i zostawił tylko jedną nocną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz zrobiła się taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, bo wsadził jej rękę pod bluzkę w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robią na badaniu, ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi się, że on też był chory, bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył jej ją pod sukienkę. Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem, że to była gorączka, ponieważ powiedziała mu, że jest napalona. W końcu dowiedziałem się, co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczyła naprawdę się wystraszyła, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzyły. Mówiła, że to największy jakiego widziała... powinienem jej powiedzieć o tych, jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem - te to dopiero były duże, ale wracając do nich... siostra była bardzo dzielna rzuciła się na węgorza i próbowała odgryźć mu głowę... potem złapała go w dwie ręce i trzymała mocno kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręka po jego głowie tam i z powrotem, żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Potem siostra położyła się na plecach i rozłożyła nogi... aby móc go ścisnąć, chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero zaczęła się walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić go przez ściśnięcie między nimi... po chwili pewni, że zabili węgorza przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak był pewien, że zabili węgorza, bo wisiał taki wiotki, a reszta jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli już trochę zmęczeni walką... ale powrócili do zalotów. On zaczął ją znowu całować... itd, aż tu nagle okazało się, że węgorz żyje!!! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze mają 9 żyć tak jak koty... tym razem siostra próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciężkiej walki w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do śmietnika...

Mama zemdlała...


Dużo do przeczytania.
The following user(s) said Thank You: AoW, MarcinWejda

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16092
dobre kurde dobre

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16094
Mateokl napisał: Jasio miał 10 lat i był bardzo ciekawski. Słyszał od starszych kolegów trochę o "zalotach" i chciał wiedzieć jak to jest i jak to się robi. Co robi mały chłopiec żeby się takich rzeczy dowiedzieć? Idzie do mamusi! A więc Jasio poszedł do mamy. Mamusia się trochę zakłopotała i zamiast wyjaśnić, nakazała Jasiowi, żeby schował się za zasłoną w pokoju siostry w celu podglądania jej ze swoim chłopakiem.

Tak też Jasio zrobił. Następnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej chłopak usiedli rozmawiając przez chwilę. Po czym on zgasił większość świateł i zostawił tylko jedną nocną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz zrobiła się taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, bo wsadził jej rękę pod bluzkę w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robią na badaniu, ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi się, że on też był chory, bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył jej ją pod sukienkę. Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem, że to była gorączka, ponieważ powiedziała mu, że jest napalona. W końcu dowiedziałem się, co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczyła naprawdę się wystraszyła, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzyły. Mówiła, że to największy jakiego widziała... powinienem jej powiedzieć o tych, jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem - te to dopiero były duże, ale wracając do nich... siostra była bardzo dzielna rzuciła się na węgorza i próbowała odgryźć mu głowę... potem złapała go w dwie ręce i trzymała mocno kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręka po jego głowie tam i z powrotem, żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Potem siostra położyła się na plecach i rozłożyła nogi... aby móc go ścisnąć, chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero zaczęła się walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić go przez ściśnięcie między nimi... po chwili pewni, że zabili węgorza przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak był pewien, że zabili węgorza, bo wisiał taki wiotki, a reszta jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli już trochę zmęczeni walką... ale powrócili do zalotów. On zaczął ją znowu całować... itd, aż tu nagle okazało się, że węgorz żyje!!! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze mają 9 żyć tak jak koty... tym razem siostra próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciężkiej walki w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do śmietnika...

Mama zemdlała...


Dużo do przeczytania.

Czy Ty tego przypadkiem ostatnio na blogu nie miałeś? ;)

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16095
M_Pablo napisał:
Mateokl napisał: Jasio miał 10 lat i był bardzo ciekawski. Słyszał od starszych kolegów trochę o "zalotach" i chciał wiedzieć jak to jest i jak to się robi. Co robi mały chłopiec żeby się takich rzeczy dowiedzieć? Idzie do mamusi! A więc Jasio poszedł do mamy. Mamusia się trochę zakłopotała i zamiast wyjaśnić, nakazała Jasiowi, żeby schował się za zasłoną w pokoju siostry w celu podglądania jej ze swoim chłopakiem.

Tak też Jasio zrobił. Następnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej chłopak usiedli rozmawiając przez chwilę. Po czym on zgasił większość świateł i zostawił tylko jedną nocną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz zrobiła się taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, bo wsadził jej rękę pod bluzkę w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robią na badaniu, ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi się, że on też był chory, bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył jej ją pod sukienkę. Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem, że to była gorączka, ponieważ powiedziała mu, że jest napalona. W końcu dowiedziałem się, co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczyła naprawdę się wystraszyła, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzyły. Mówiła, że to największy jakiego widziała... powinienem jej powiedzieć o tych, jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem - te to dopiero były duże, ale wracając do nich... siostra była bardzo dzielna rzuciła się na węgorza i próbowała odgryźć mu głowę... potem złapała go w dwie ręce i trzymała mocno kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręka po jego głowie tam i z powrotem, żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Potem siostra położyła się na plecach i rozłożyła nogi... aby móc go ścisnąć, chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero zaczęła się walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić go przez ściśnięcie między nimi... po chwili pewni, że zabili węgorza przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak był pewien, że zabili węgorza, bo wisiał taki wiotki, a reszta jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli już trochę zmęczeni walką... ale powrócili do zalotów. On zaczął ją znowu całować... itd, aż tu nagle okazało się, że węgorz żyje!!! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze mają 9 żyć tak jak koty... tym razem siostra próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciężkiej walki w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do śmietnika...

Mama zemdlała...


Dużo do przeczytania.

Czy Ty tego przypadkiem ostatnio na blogu nie miałeś? ;)

tak Pablo :P

Please Zaloguj to join the conversation.

Re: Odp: Żarty

13 lata 3 miesiąc temu
#16293
The following user(s) said Thank You: marko21, drobny513, M_Pablo, MarcinWejda

Please Zaloguj to join the conversation.

Czas generowania strony: 0.214 s.
Zasilane przez Forum Kunena