DonDamiano napisał: Kilka luźnych przemyśleń odnośnie nowego sezonu.
1.Przydałoby się przesunąć ostatni tor na początek bądź środek sezonu.
Na ostatnim torze tradycyjnie są dość duże różnice w bolidach.
Nie pomaga charakterystyka "Torpedosa" z dwoma sektorami w których jedzie się z gazem w podłodze.
2. Kiedy rozpoczną się negocjacje ze sponsorem.
3. Czy Opóźnienie sezonu nie spowoduje sytuacji, gdzie dopiero przy trzecim wyścigu dostaniemy pierwsze pieniądze od ww. Sponsora?
4.Teamy tworzyć będzie można od środy, czy może wcześniej?
5. Trzeba naprawić bolid w wyścigu na torze "Samuraj" tak, aby był identyczny jak ten w treningu oraz kwalifikacjach (głównie hamulec)
6. Nie pamiętam na którym torze, ale zdarzyło się że nie działał licznik czasu spędzonego w pit stopie.
Nie wiem, jaki był tego powód ale z racji tego że są to bardzo fajne statystyki, dobrze by było gdyby taka sytuacja się więcej nie pojawiła.
7. Nie wiem, czy jest sens ale przydałoby się ponownie przemyśleć sprawę z jazdą w II terminie.
Kary pieniężne czy bonusy raczej odpadają, ale wydaje mi się, że nie byłoby problemem wprowadzić np. kilka dodatkowych sekund na starcie tym którzy będą jechać w poniedziałek.
Ten sezon dobitnie pokazał jakie przywileje posiadają tacy kierowcy - wystarczy przeanalizować ostatnie wyścigi sezonu i końcową klasyfikacje generalną.
8. Moim zdaniem problemem również jest fakt, że niektórzy kierowcy rozpoczynają wyścigi i go nie kończą.
Moim zdaniem nie można uznać przejechanych 3 kółek za "ukończony" wyścig.
Na koniec ostatnia sprawa ale potraktujcie ją jako moje "marzenia" prawdopodobnie nie do zrealizowania.
Format weekendu wyścigowego.
Już o tym pisałem, ale nic nie szkodzi zrobić to ponownie.
Ja rozumiem, że bolid i finanse to jeden z filarów rywalizacji na maxie, ale często bywa tak że bolid ustawia cały wyścig (w późniejszej fazie sezonu)
Jest pewne rozwiązanie które będzie zdecydowanie bardziej promować umiejętności kierowcy.
Trening byłby rozgrywany od poniedziałku do piątku - czyli tak, jak dotychczas.
Zmiany następują przy kwalifikacjach które wyglądałyby zdecydowanie inaczej niż teraz.
Podczas treningu, każdy kierowca w momencie kiedy uzna że opanował bolid, trasę itp. mógłby przejść do kwalifikacji (w dowolnym momencie treningu). Kwalifikacje byłyby krótką sesją - 15/50 okrążeń bądź czasowy limit).
Kierowca miałby powiedzmy 20 minut czasu na wykręcenie dobrego rezultatu co promowałoby umiejętności zawodników i nie raz powodowałoby ciekawe przetasowania na polach startowych.
Nie byłoby sytuacji gdzie dany kierowca skarży się że miał mało czasu na przejechanie dobrego okrążenia.
Wyścig trwałby od piątku do poniedziałku dzięki czemu więcej kierowców mogłoby przejechać.
Minusy niestety są takie, że przy takich kwalifikacjach byłaby potrzeba na 2 osobne tory w ciągu tygodnia.
Treningowy i ten "kwalifikacyjny" co jest prawdopodobnie nie możliwe.
To tyle. Zapraszam do dyskusji bo odzew na wiadomość AoWa jak widać jest zerowy
